Darowanemu koniowi.... czyli, gdy prezent jest nietrafiony

Nietrafione prezenty to chyba najbardziej nieprzyjemny aspekt świąt i innych uroczystości. Nie dość, że musimy udawać radość, żeby nie sprawić przykrości osobie obdarowującej, to jeszcze zostajemy z przedmiotami, które nie są nam do niczego potrzebne. Poniżej prezentujemy pomysły na to, co zrobić z podarunkami, które kompletnie nas nie cieszą.

border="0"
(by Mario Alberto Magallanes Trejo)

Zna to każda z nas. Wigilia, radosny i podniosły nastrój, choinka uginająca się od świecidełek, a pod nią... prezenty! Przyjemność i ekscytację odczuwaną w chwili rozrywania ozdobnych papierów ukrywających przed nami nieodkryte skarby porównać można chyba tylko do tej odczuwanej w chwili, kiedy przekraczamy próg ukochanego sklepu z bonem na wysoką kwotę, za który możemy kupić, co tylko nam się wymarzy.

Otwieramy więc nasz pakunek, myśląc o tym wszystkim, co chciałybyśmy dostać: biżuterię, ekskluzywny krem, perfumy... a tu: drylownica do wiśni! Pół biedy, jeśli na naszej działce drzewa uginają się od tych owoców i podarunek może być teraz dla nas motorem napędowym do wzięcia się za wekowane przetwory. Zwykle jednak, obok rzeczy, których pragniemy, dostajemy też przedmioty zupełnie nie przystające do naszych potrzeb i zainteresowań.

Niech cieszą kogoś innego

Rozwiązanie najłatwiejsze z możliwych. Bez trudu możemy je zastosować w przypadku takich prezentów, jak alkohole, czekoladki i inne produkty spożywcze, a także bielizna (o ile nie dał nam jej ukochany), kosmetyki (jeśli nie były darem od domowników) oraz (tak, tak!) karnet na siłownię. Niechciany prezent dajemy w prezencie komuś innemu, z nadzieją, że może jemu się przyda, a jeśli nie, to przynajmniej my będziemy mieć problem z głowy.

border="0"
(by Mario Alberto Magallanes Trejo)

Dla publiczności

W tym przypadku niestety nasz prezent będziemy musiały zachować, a więc zabierze nam trochę z naszej cennej przestrzeni. Czego jednak nie robi się dla naszych bliskich? Metoda użyteczna, gdy mamy do czynienia z nietrafionymi ubraniami, dodatkami, czy perfumami. Przez większość czasu mogą sobie spokojnie leżeć schowane w jakiejś szafce, nie męcząc nas swoim widokiem i wyciągamy je tylko w momentach, kiedy spotykamy naszych darczyńców.

Oczywiście musimy zachować zdrowy rozsądek. Nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że podarowana przez niego koszulka z głupim wierszykiem jest tak wspaniała, że będziemy ją nosić przez trzydzieści dni z rzędu. Zwykle wystarczy, że zademonstrujemy użycie prezentu tylko raz, a następnie spokojnie przejdziemy do porady pierwszej.

Handel wymienny

Dobra technika, gdy dostaniemy coś wartościowego (drogie perfumy, telefon, odtwarzacz muzyczny, sokowirówkę, czy porządną prostownicę do włosów), a darczyńca nie jest ani naszym domownikiem, ani też nie spędza z nami zbyt wiele czasu. Ideałem byłoby, gdyby obdarowała nas tym na przykład ciocia z Ameryki, bo raczej nie przyjeżdżała by do nas specjalnie po to, żeby sprawdzić, jak się jej prezent sprawuje.

Jeśli więc warunki sa ku temu sprzyjające, możemy się naszego niechcianego podarku pozbyć. I tutaj mamy trzy wyjścia: porada pierwsza, komis lub sklep internetowy lub też jedna z popularnych ostatnio giełd, na których spotykają się podobni do nas nieszczęśnicy z rękami wypełnionymi nietrafionymi prezentami.

Jeśli będą mieć coś, co ucieszyh nas, a im z kolei spodoba się coś z naszego asortymentu, problem mamy z głowy.

W sytuacjach beznadziejnych

Jeśli nie możemy zastosować żadnej z powyższych technik, bo prezent dostaliśmy od drugiej połówki, domownika lub stałego bywalca naszego domu, pozostaje nam już tylko jedno wyjście. Bieliznę lub ubranie palimy zbyt mocno rozgrzanym żelazkiem lub topimy w wybielaczu, perfumy nieopatrznie rozbijamy, drylownicę upuszczamy na płytki kuchenne, a telefon po prostu topimy w wannie.

cfd    nosidełka dla niemowląt    Sklep adidas Originals    nieruchomości babice Odzież i Obuwie marki Puma. Najnowsze kolekcje Puma.